• galeriafront6
  • galeriafront8
  • galeriafront3
  • galeriafront2
  • galeriafront4
  • galeriafront1

Grzegorz Skrzypek

Wszystko zaczęło się przypadkiem.

Miałem być energetykiem. Taką przyszłość wymarzyli sobie dla mnie rodzice. Na
szczęście pojawiła się Aneta. Pewnego dnia zaciągnęła mnie ze sobą na egzamin
wstępny do liceum plastycznego, do którego sama próbowała się dostać. Dostaliśmy
się oboje i choć drogi rozeszły nam się dość szybko, ponieważ Aneta emigrowała do
Australii, to tamten dzień, gdy beztrosko podreptałem za nią na egzamin, był
punktem zwrotnym w moim życiu.
Przez kilka lat nauki w liceum zgłębiałem tajniki rysunku, malarstwa, doskonaliłem
swój warsztat – marząc o studiach.
Potem marzenia się spełniły i nadszedł czas na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Nie przez przypadek wybrałem to właśnie miasto, które miało dla mnie zawsze
niezwykły klimat. Profesorowie, których miałem szczęście poznać w czasie studiów,
wywarli na mnie duży wpływ. Uczyli patrzeć na sztukę i życie przypominając, że
Świat to ogromna mozaika różnorodnych postaw twórczych i inspiracji.
I to we mnie zostało - tkwi głęboko. Stąd w mojej twórczości różnorodność form,
technik i tematów, ciągle się zmieniam .
Początkowo uwielbiałem rysunki. Były na nich głównie postaci, nieco surrealistyczne,
w dziwnych, niepokojących przestrzeniach, z mistycznym światłem. Później zająłem
się nieco spokojniejszymi pejzażami i studyjnymi martwymi naturami. Jedną z
moich fascynacji jest także portret.
Jeszcze w czasie studiów zacząłem rysować portrety i karykatury (na krakowskim
rynku) próbując zarobić kilka złotych do skromnego stypendium . Takie życie.
Uwielbiam rysować ludzkie twarze. Każda z nich jest fascynująca i niepowtarzalna,
zawsze staram się uchwycić w niej coś charakterystycznego, wyjątkowego ,
cudownego.
Ostatnio pracuję nad nowym cyklem obrazów i rysunków (obejmującym obecnie
blisko 50 prac). Pracuję, maluję i uczę tam gdzie kiedyś byłem uczniem –
przypominając, że świat to ogromna mozaika różnorodnych postaw twórczych ,
inspiracji i marzeń.

Maly Skrzypek