,,Kobieta na krawędzi” Jill Alexander Essbaum o życiu przeważnie dobrej dobry

Fabuła ,,Kobiety na krawędzi”

Fabuła koncentruje się na osobie Anny Benz, trzydziestosiedmioletniej Amerykanki, która mieszka razem ze swoim szwajcarskim mężem bankierem Brunonem i trojgiem małych dzieci na malowniczych i idyllicznych jak z impresjonistycznego obrazka przedmieściach Zurychu. Anna jest przeważnie dobrą żoną, przeważnie jest zadowolona, przeważnie cieszy się tym, co ma, a ma dużo. Z pozoru prowadzi komfortowe życie, w którym wszystko ma swoje miejsce, jednak wewnętrznie toczy ze sobą walkę. Trwa w stanie zawieszenia, z którego próbuje wyjść, starając się angażować w stymulujące sytuacje np. kurs niemieckiego, seksualne przygody czy trochę filozofii z pod znaku Carla Junga. Brunon nie pomaga jej wybudzić się z letargu, należy raczej do gatunku oschłych mężów, z którymi nie można nijak nawiązać budującej relacji. Anna czuje się wyobcowana w szwajcarskiej kulturze, skazana na ostracyzm ze względu na swoje amerykańskie przyzwyczajenia, jest to opowieść po części także o nieszczęśliwej emigracji. Sytuacja, w której się znajduje, zaczyna się komplikować, czytelnik wyczuwa stopniowo narastające napięcie między bohaterami książki, aż w końcu Anna będzie musiała przyznać, że zmiany, które nadchodzą, przerastają ją. Z raz obranego kierunku trudno będzie jej zawrócić.

Czy warto sięgnąć po ,,Kobietę na krawędzi”?

Jest to historia dojrzałej kobiety, opisana w sposób bardzo intymny, jej autorka Jill Alexander Essbaum jest w pierwszej kolejności poetką, w zasadzie Kobieta na krawędzi to jej pierwsza powieść z 2015 roku. Z tego względu język powieści jest słowną ucztą, ponieważ rozpad małżeństwa przedstawiono w sposób bardzo plastyczny. Essbaum opowiada o moralności, z którą wiąże się podejście do wierności, do seksu, ale również porusza temat bardzo aktualny, o tym, jak trudno zacząć żyć w obcym państwie, z którym nie czuje się żadnej łączności emocjonalnej. Anna dokonuje niezbyt mądrych wyborów, ponieważ pomimo dojrzałego wieku, wciąż próbuje napisać swoją historię na nowo, gubi się i pląta we własnym wstydzie i poczuciu winy, w tym, czego pożąda, a co nazywa miłością. Jej problemy nie należą do problemów obcych człowiekowi, niektórzy mogą zastanawiać się, czy Anna przeżywa coś odkrywczego. Jako gospodyni domowa obnaża się przed czytelnikiem szczerze, bez masek, mówi o bólu straty i trudzie tworzenia siebie. Porównano ją do współczesnej wersji ,,Pani Bovary” i ,,Anny Kareniny”, ponieważ jak te klasyczne bohaterki, zmaga się w życiu z blaskami i cieniami swojego małżeństwa i budzącymi się w niej pragnieniami, których będzie musiała ponieść konsekwencje. Nie znajdzie się w jej historii przyprawiających o bicie serca zwrotów akcji, lecz refleksję i studium życia jednej żony opisany przez pryzmat problemów, jakie mogą spotkać każdą. To powieść przeznaczona nie tylko dla żon, nie tylko dla nieszczęśliwych żon, ale dla miłośników literatury, dla których ważne jest przesłanie słów.